W Polsce trwają przygotowania do wprowadzenia nowoczesnej terapii radioligandowej PSMA w leczeniu rozsianego raka prostaty, jednak dostęp do niej może być mocno ograniczony. Jak alarmują eksperci podczas posiedzenia sejmowej podkomisji, obecnie zaledwie 12 z 75 zakładów medycyny nuklearnej jest gotowych do jej prowadzenia, co stanowi poważne wyzwanie w kontekście dużej liczby pacjentów.
Skuteczność i perspektywy nowej terapii
Terapia radioligandowa to bardzo precyzyjna metoda leczenia, w której radiofarmaceutyk łączy się specyficznie z komórkami nowotworowymi i niszczy je poprzez napromieniowanie. Na świecie prowadzonych jest obecnie 225 projektów badawczych w tym obszarze, co świadczy o ogromnym potencjale tej dziedziny medycyny.
Wyniki leczenia z użyciem 177Lu-PSMA bywają spektakularne i przewyższają standardową chemioterapię pod względem spadku markera PSA. U niektórych pacjentów z licznymi przerzutami dochodzi do ich całkowitej regresji, co potwierdzają badania obrazowe PET, a ich stan ogólny znacząco się poprawia.
Bariery w dostępie do leczenia w Polsce
Głównym problemem jest infrastruktura – tylko jedna szósta zakładów medycyny nuklearnej w kraju jest przygotowana do stosowania nowej terapii, podczas gdy zapotrzebowanie będzie duże ze względu na częste występowanie raka prostaty. Mimo rosnącej liczby badań PET, Polska wciąż pozostaje w tyle za krajami Europy Zachodniej.
Kluczowe dla dostępności leczenia będzie również odpowiednie finansowanie. Kompleksowa wycena musi uwzględniać nie tylko koszt leku, ale także całą procedurę, w tym badania kwalifikacyjne, konsultacje, ewentualne hospitalizacje i dozymetrię, czyli indywidualne dopasowanie dawki.
Potrzebne zmiany systemowe
Eksperci postulują, aby terapie radioligandowe były realizowane w ramach odrębnego programu lekowego. Taka forma organizacji pozwoliłaby uwzględnić ich specyfikę kosztową i organizacyjną, odmienną od chemioterapii czy radioterapii, a odpowiedzialność za realizację procedur spoczywałaby na zakładach medycyny nuklearnej.
Ministerstwo Zdrowia pracuje nad wprowadzeniem terapii PSMA do standardowego leczenia, jednak proces ten wymaga przygotowania rozwiązań systemowych. Wdrożenie leczenia na szeroką skalę zależy od rekomendacji AOTMiT oraz dostępności środków finansowych na pokrycie wszystkich kosztów procedury.
Źródło: https://www.rynekzdrowia.pl/Serwis-Onkologia/Pacjenci-czekaja-na-terapie-Prowadzi-ja-tylko-jedna-szosta-zakladow-medycyny-nuklearnej,280451,1013.html
