Krzysztof Zalewski, wygrywając drugą edycję programu „Idol”, jednocześnie mierzył się z chorobą matki. W wywiadach wspominał, że czekała ona na operację nieoperacyjnego guza mózgu.
Trudny czas zwycięstwa
Krzysztof Zalewski w 2002 roku, mając 18 lat, zwyciężył w drugiej edycji programu „Idol”. Jego talent został doceniony przez jurorów i widzów, co zapewniło mu możliwość nagrania debiutanckiej płyty dla międzynarodowej wytwórni.
Mimo sukcesu w telewizji, był to dla artysty niezwykle trudny okres. „Moja mama leżała w szpitalu – czekała na drugą operację guza mózgu, której już nie chcieli zrobić, bo on był nieoperacyjny” – wyznał Zalewski w jednym z wywiadów.
Długa droga do sukcesu
Po zwycięstwie w programie, w 2004 roku, ukazał się jego hardrockowy album zatytułowany „Pistolet”. Płyta przeszła jednak bez większego echa, a artysta na blisko dziesięć lat zniknął z solowej sceny muzycznej.
Zalewski powrócił do kariery solowej po długiej przerwie, wydając albumy takie jak „Zelig”, „Złoto” czy „Zabawa”. Zdobyły one uznanie zarówno fanów, jak i krytyków, czyniąc go jednym z najpopularniejszych artystów w Polsce.
Pozytywna ocena po latach
Elżbieta Zapendowska, znana z surowych ocen jurorka z czasów „Idola”, w niedawnym wywiadzie dla RMF FM wypowiedziała się na temat kariery Zalewskiego. Krytyczka słynie z tego, że rzadko chwali wykonawców.
Jej opinia na temat drogi, jaką przeszedł artysta, była jednak zaskakująco pozytywna. „Bardzo mi się podoba. Bardzo długa droga, ale to jest inteligentny chłopak. (…) ta jego płyta jest świetna” – skwitowała ekspertka.
Źródło: https://natemat.pl/642790,zapendowska-o-karierze-zalewskiego-taka-ocena-z-jej-strony-to-rzadkosc
