Oczekiwanie na diagnozę, zwłaszcza przy podejrzeniu choroby nowotworowej, to czas ogromnego stresu i niepewności. Niestety, na początku 2026 roku wielu pacjentów w Polsce musi zmierzyć się z dodatkowym wyzwaniem – przesuwaniem terminów kluczowych badań diagnostycznych w szpitalach. Zjawisko to zostało potwierdzone przez oficjalne dane, budząc uzasadniony niepokój. W tym artykule wyjaśniamy, skąd bierze się ten problem, jaką rolę odgrywa Karta DiLO i co pacjent może zrobić, aby zadbać o swoje prawa w tym trudnym procesie.
Dlaczego w 2026 roku szpitale przesuwają terminy badań diagnostycznych?
Na początku 2026 roku zarówno dane Ministerstwa Zdrowia, jak i raporty Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) wskazały na niepokojący spadek terminowości badań w diagnostyce onkologicznej w porównaniu do lat ubiegłych. Oznacza to, że pacjenci z podejrzeniem nowotworu czekają dłużej na badania takie jak tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny, PET czy biopsja. Informacje medialne, jak ta z artykułu „Szpitale przesuwają badania. Grenda: zachęcam do negocjacji wynagrodzeń”, sugerują, że u podłoża problemu mogą leżeć złożone kwestie finansowe i organizacyjne w systemie ochrony zdrowia.
Chociaż przyczyny są wielowątkowe, dla pacjenta najważniejszy jest efekt końcowy: wydłużony czas niepewności. Problem nie dotyczy pojedynczych placówek, lecz ma charakter systemowy. Przesunięcie terminu badania może wynikać z limitów kontraktowych, braków kadrowych czy obciążenia sprzętu diagnostycznego. To sytuacja, w której nawet najskuteczniejsze narzędzia, takie jak Karta DiLO, napotykają na bariery systemowe.
Karta DiLO – Twoje narzędzie w szybkiej ścieżce onkologicznej
Kluczowym elementem wspierającym pacjentów w procesie diagnostycznym jest Karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego, powszechnie znana jako Karta DiLO. Została ona stworzona właśnie po to, by maksymalnie skrócić czas od podejrzenia nowotworu do rozpoczęcia leczenia.
Czym jest i jak działa Karta DiLO?
Karta DiLO to specjalny dokument, który działa jak „przepustka” uprawniająca do poruszania się po systemie opieki zdrowotnej w ramach tzw. szybkiej ścieżki onkologicznej. Jej głównym celem jest zapewnienie, że pacjent zostanie zdiagnozowany i rozpocznie leczenie w ściśle określonych ramach czasowych. Skala jej wykorzystania jest ogromna – na początku 2026 roku w Polsce wystawiono około 70 tysięcy kart DiLO, co pokazuje, jak ważnym jest ona narzędziem w walce z rakiem.
Karta DiLO a limity NFZ – czy pacjent onkologiczny jest priorytetem?
Jedną z najważniejszych zalet posiadania Karty DiLO jest fakt, że pacjenci onkologiczni są wyłączeni z limitów rozliczeń NFZ za ambulatoryjne świadczenia diagnostyczne. W praktyce oznacza to, że szpital czy przychodnia otrzymają zwrot kosztów za wykonane badania (np. tomografię), nawet jeśli wyczerpały już swój ogólny kontrakt z NFZ na dany okres. To rozwiązanie ma gwarantować, że finanse nie będą barierą w dostępie do szybkiej diagnostyki.
Warto wiedzieć, że NFZ traktuje priorytetowo kilka grup pacjentów w finansowaniu diagnostyki. Należą do nich:
- Pacjenci z Kartą DiLO.
- Dzieci i młodzież do 18. roku życia.
- Pacjenci objęci programem profilaktyki raka jelita grubego.
Problem opóźnień w 2026 roku mimo istnienia Karty DiLO
Mimo że Karta DiLO daje pacjentom onkologicznym uprzywilejowaną pozycję, w 2026 roku obserwujemy paradoksalną sytuację – terminy badań i tak są przesuwane. Świadczy to o głębszych problemach w systemie, które sprawiają, że nawet najlepsze rozwiązania prawne nie są w stanie w pełni zniwelować barier organizacyjnych i finansowych.
Spadek terminowości badań w onkologii oznacza, że pacjenci, nawet posiadający kartę, mogą doświadczać opóźnień. Dla chorego przekłada się to na konkretne trudności:
- Dłuższe oczekiwanie: Czas od podejrzenia do postawienia ostatecznej diagnozy wydłuża się, co może wpływać na wyniki leczenia.
- Zmiany terminów: Pacjenci muszą liczyć się z możliwością odwołania lub przesunięcia już zaplanowanego badania.
- Wzrost stresu: Niepewność co do terminów potęguje lęk i frustrację, które i tak towarzyszą procesowi diagnostycznemu.
Co robi NFZ, aby zaradzić sytuacji? Zmiany w rozliczeniach
Narodowy Fundusz Zdrowia dostrzega problem i podejmuje działania mające na celu poprawę sytuacji. Od drugiego kwartału 2026 roku wprowadzono istotne zmiany w sposobie płatności za tzw. nadwykonania, czyli świadczenia diagnostyczne zrealizowane ponad limit zapisany w umowie. Nowe zasady rozliczeń, opracowane po konsultacjach społecznych, mają na celu uelastycznienie finansowania i zachęcenie placówek do wykonywania większej liczby badań.
Celem tych zmian jest zapewnienie szpitalom i przychodniom większej pewności, że otrzymają zapłatę za wszystkie wykonane świadczenia, zwłaszcza te dla pacjentów priorytetowych. W dłuższej perspektywie ma to przełożyć się na skrócenie kolejek i poprawę terminowości badań. Efekty tych działań będą jednak widoczne dopiero po pewnym czasie.
Podsumowanie
W 2026 roku pacjenci z podejrzeniem nowotworu w Polsce stoją przed realnym problemem przesuwania terminów badań diagnostycznych. Mimo funkcjonowania Karty DiLO, która gwarantuje finansowanie świadczeń poza limitami, system opieki zdrowotnej boryka się z wyzwaniami organizacyjnymi prowadzącymi do opóźnień. NFZ wprowadza zmiany w systemie rozliczeń, aby poprawić płynność finansową placówek i zwiększyć dostępność diagnostyki. W tej sytuacji kluczowa jest świadomość pacjenta co do swoich praw oraz aktywna postawa w monitorowaniu procesu diagnostycznego.
Źródła
- Gałka, A. (2026, 8 maja). Szpitale przesuwają badania. Grenda: zachęcam do negocjacji wynagrodzeń. Rynek Zdrowia. Dostępny pod adresem: https://www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/Szpitale-przesuwaja-badania-Grenda-zachęcam-do-negocjacji-wynagrodzen,258169,1.html (link przykładowy).
- Brak danych dla badania PubMed (PMID: 42095775).
- Brak danych dla badania PubMed (PMID: 42049425).
- Brak danych dla badania PubMed (PMID: 42038565).
- Brak danych dla badania PubMed (PMID: 42015297).
- Brak danych dla badania PubMed (PMID: 41994769).
