Żółtaczka, objawiająca się zażółceniem skóry i oczu, może być pierwszym zauważalnym symptomem raka trzustki. Niestety, jej wystąpienie najczęściej świadczy o zaawansowanym stadium nowotworu, co dramatycznie pogarsza rokowania pacjentów.
Co mówią dane
Do rozwoju żółtaczki dochodzi, gdy guz trzustki blokuje ujście przewodu żółciowego, uniemożliwiając odpływ żółci do jelit. W rezultacie bilirubina, żółty barwnik zawarty w żółci, przedostaje się do krwiobiegu i nadaje skórze oraz oczom charakterystyczny kolor. Ten mechanizm sprawia, że jest to jeden z pierwszych widocznych gołym okiem objawów choroby.
Pojawienie się żółtaczki jest jednak sygnałem, że nowotwór osiągnął znaczne rozmiary. Jak wskazują dane przytaczane przez ekspertów, w przypadku rozpoznania raka trzustki po wystąpieniu tego objawu, około 95% pacjentów umiera w ciągu pięciu lat. Tak wysoka śmiertelność wynika z faktu, że choroba przez długi czas rozwija się bezobjawowo, a leczenie na tym etapie jest już znacznie utrudnione.
Do głównych czynników ryzyka rozwoju raka trzustki zalicza się choroby współistniejące oraz styl życia. Szczególnie zagrożoną grupą są pacjenci z cukrzycą typu 2, którą rozpoznaje się nawet u 80% chorych na raka trzustki w momencie diagnozy. Ryzyko zwiększają również otyłość, palenie tytoniu, nadużywanie alkoholu oraz dieta uboga w warzywa i owoce.
Znaczenie obserwacji
Podstępny charakter raka trzustki polega na długim okresie bezobjawowego wzrostu, co uniemożliwia wczesne wykrycie. Dlatego żółtaczka, choć jest wyraźnym sygnałem alarmowym, pojawia się zazwyczaj na etapie, gdy możliwości skutecznego leczenia, najczęściej chirurgicznego, są już ograniczone. To główna przyczyna, dla której rak trzustki pozostaje jednym z najgroźniejszych nowotworów złośliwych na świecie.
Źródło: https://pacjenci.pl/to-pierwszy-objaw-raka-trzustki-lekarz-mowi-na-co-zwrocic-uwage-ds-ww-270825
