Dostęp do badań profilaktycznych raka piersi w Polsce jest w praktyce nierówny. Jak wskazuje dr Maria Libura, główne przeszkody to problemy z dojazdem na badania oraz obciążenie kobiet rolami opiekuńczymi.
Teoria a rzeczywisty dostęp do badań
Zgodnie z Konstytucją i zasadami działania Narodowego Funduszu Zdrowia, wszystkie Polki teoretycznie mają równy dostęp do badań profilaktycznych i leczenia. Jednak, jak podkreśla dr Maria Libura z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, w praktyce sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Ekspertka zwraca uwagę, że realne możliwości skorzystania z opieki zdrowotnej są często ograniczone przez czynniki niezwiązane bezpośrednio z systemem ochrony zdrowia, co tworzy znaczące dysproporcje w dostępie do świadczeń.
Bariery logistyczne i społeczne
Jednym z kluczowych problemów jest wykluczenie transportowe. W wielu regionach Polski sieć transportu publicznego jest ograniczana, co sprawia, że dojazd do większych miejscowości, gdzie można wykonać badania, staje się dla wielu kobiet „logistyczną łamigłówką nie do przejścia”.
Drugą istotną barierą jest przeciążenie kobiet funkcjami opiekuńczymi. W polskim społeczeństwie to głównie one zajmują się dziećmi, starszymi rodzicami czy partnerami, przez co własne zdrowie często spychają na dalszy plan.
Konsekwencje wykraczające poza badania przesiewowe
Problem nierównego dostępu nie kończy się na profilaktyce. Dr Libura zaznacza, że trudności logistyczne wpływają również na podejmowanie i kontynuowanie leczenia raka piersi, co stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia pacjentek.
Z analiz danych wynika, że wiele kobiet przedwcześnie przerywa terapię lub rezygnuje z jej części. Jako jedną z głównych przyczyn tego zjawiska wskazuje się właśnie bariery związane z transportem i logistyką.
Źródło: https://www.rynekzdrowia.pl/Polityka-zdrowotna/Dr-Maria-Libura-o-profilaktyce-raka-piersi-dostep-do-badan-rowny-tylko-w-teorii,277854,14.html