Wczesna diagnostyka raka w Polsce: inwestycja, która obniża koszty leczenia nawet o 5000 euro

onkofundacja-baner
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelnyW Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelny
W Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Opublikowno: 24 marca 2026
17

Nowoczesne leczenie onkologiczne w Polsce napotyka na fundamentalną barierę – drogie terapie są refundowane, ale niezbędne do nich badania diagnostyczne już nie, co paradoksalnie podnosi koszty całego procesu. Jak wskazują eksperci, inwestycja w dokładną diagnostykę molekularną na wczesnym etapie może obniżyć całkowite koszty leczenia jednego pacjenta nawet o 5000 euro, jednocześnie zwiększając jego skuteczność.

Co mówią eksperci

Profesor Piotr Rutkowski, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, podkreśla, że właściwa diagnostyka na samym początku leczenia generalnie obniża jego koszty i poprawia wyniki. Na przykładzie analizowanej przez niego grupy nowotworów, różnica w wydatkach wyniosła 5000 euro na pacjenta na korzyść wdrożenia droższej, ale bardziej precyzyjnej diagnostyki na wstępnym etapie. Dzięki temu późniejsze leczenie okazywało się znacznie tańsze, co dowodzi, że jest to inwestycja, a nie zbędny koszt.

Wczesne badania molekularne pozwalają uniknąć leczenia, które nie przyniesie pacjentowi korzyści, a generuje koszty i skutki uboczne. Standardowym przykładem jest rak piersi, gdzie testy biologiczne mogą wykazać, że chemioterapia jest w wielu przypadkach zbędna. Jak wskazała Anna Kupiecka z Fundacji „Onkocafe – Razem Lepiej”, koszt chemioterapii to około 17 000 złotych, podczas gdy wykonanie testu diagnostycznego to jednorazowy wydatek rzędu 9 000 złotych.

Największym absurdem systemu, na który zwracają uwagę organizacje pacjenckie, jest sytuacja, w której lek jest refundowany, ale badanie kwalifikujące do terapii już nie. Powoduje to opóźnienia, w trakcie których stan pacjenta może się na tyle pogorszyć, że ostatecznie nie kwalifikuje się on do programu lekowego. Jak wyjaśnia dr Anna Dańska-Bidzińska, pacjentki z rakiem jajnika czy endometrium często trafiają do ośrodków referencyjnych bez wykonanej oceny molekularnej, co zmusza lekarzy do zlecania badań od zera i wydłuża cały proces.

Na czym oparto wnioski

Przedstawione opinie i dane pochodzą z debaty ekspertów w ramach panelu „Przyszłość onkologii precyzyjnej: diagnostyka i terapie”, który odbył się podczas XI Kongresu Wyzwań Zdrowotnych w Katowicach. W dyskusji udział wzięli czołowi polscy onkolodzy, przedstawiciele organizacji pacjenckich oraz decydenci z Ministerstwa Zdrowia, którzy analizowali bariery organizacyjne i finansowe w dostępie do nowoczesnego leczenia onkologicznego w Polsce.

Znaczenie dla systemu ochrony zdrowia

Głównym wnioskiem płynącym z dyskusji jest potrzeba pilnej zmiany organizacji i finansowania diagnostyki onkologicznej w Polsce, aby nadążała ona za innowacjami w terapiach. Zintegrowanie refundacji badań molekularnych z programami lekowymi jest kluczowe nie tylko dla poprawy losu pacjentów, ale również dla racjonalizacji wydatków i zwiększenia wydolności całego systemu opieki zdrowotnej.

Źródło: https://pacjenci.pl/od-nietrafionej-chemii-do-medycyny-szytej-na-miare-co-powinno-sie-zmienic-w-leczeniu-raka-eb-eb-230326

Komentarze (0)