Zakażenie wirusowym zapaleniem wątroby typu B u niemowląt w niemal 100 proc. prowadzi do postaci przewlekłej. Może ona skutkować marskością lub rakiem wątroby, dlatego kluczowe jest szczepienie w pierwszej dobie życia.
Dlaczego szczepienie noworodków jest kluczowe
Jak wyjaśnia dr Lidia Stopyra, zakażenie wirusem WZW typu B w pierwszych miesiącach życia niemal zawsze przechodzi w postać przewlekłą. Taki stan często kończy się poważnymi chorobami, w tym marskością wątroby lub rakiem wątroby. Z tego powodu leczenie jest niezwykle trudne, a dostępne leki przeciwwirusowe nie eliminują całkowicie wirusa z organizmu, co czyni szczepienia podstawową formą ochrony.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oraz amerykańskie CDC rekomendują podanie pierwszej dawki szczepionki w ciągu 24 godzin od narodzin. Jest to najskuteczniejszy sposób na ochronę dzieci przed zakażeniami okołoporodowymi i wczesnodziecięcymi, które niosą ze sobą ryzyko przewlekłego nosicielstwa wirusa i jego groźnych następstw.
Bezpieczeństwo i skuteczność szczepionki
Szczepionka przeciw WZW typu B jest stosowana od ponad 40 lat, a na całym świecie podano już ponad miliard dawek. Jest uznawana za bezpieczną i skuteczną, również w przypadku wcześniaków i noworodków z obciążeniami. Zawiera jedynie białko HBs, co minimalizuje ryzyko i potwierdza jej wysoki profil bezpieczeństwa.
Mimo to w Stanach Zjednoczonych pojawiają się głosy, jak te Roberta F. Kennedy’ego Jr., wzywające do rezygnacji ze szczepień noworodków w pierwszej dobie. Eksperci, w tym dr Stopyra, podkreślają, że nie ma medycznych podstaw do rezygnacji z tej dawki, a jedynym argumentem za jej przesunięciem mogłaby być chęć podania szczepionki skojarzonej po szóstym tygodniu życia.
Skutki rezygnacji ze szczepień
Dr Stopyra ostrzega, że rezygnacja z obowiązkowych szczepień, jak planuje się na Florydzie, niesie za sobą ogromne ryzyko. Utrata odporności populacyjnej może prowadzić do powrotu zapomnianych chorób, takich jak błonica, krztusiec czy właśnie WZW typu B, a także do wybuchu epidemii odry.
Spadek wyszczepialności może mieć dramatyczne skutki, w tym ciężkie powikłania, trwałe kalectwa, a nawet zgony wśród dzieci. Chociaż zniesienie obowiązku nie musi automatycznie oznaczać spadku liczby szczepień, to ryzyko dla zdrowia publicznego jest bardzo poważne i wymaga stałego monitorowania.
Źródło: https://www.medonet.pl/choroby-od-a-do-z/choroby-zakazne,usa-chca-zrezygnowac-ze-szczepien--lekarka--zakazenia-konczyly-sie-marskoscia-watroby-lub-rakiem,artykul,75621713.html
