Pod koniec życia Stanisław Tym zmagał się z amyloidozą, w której komórki nowotworowe w szpiku kostnym produkują nieprawidłowe białko. Aktor ukrywał swój stan nawet przed bliskimi przyjaciółmi.
Rzadka choroba nowotworowa
Amyloidoza to schorzenie, w którym komórki nowotworowe zlokalizowane w szpiku kostnym wytwarzają patologiczne białko. Jest to choroba niezwykle rzadka – w Polsce zapada na nią rocznie około trzech osób na milion. Schorzenie szybko postępuje i prowadzi do poważnych komplikacji zdrowotnych.
U Stanisława Tyma choroba doprowadziła do osłabienia nerek, co zmuszało go do regularnych dializ w szpitalu. Aby uśmierzyć ból, artysta przyjmował opioidy, które jako skutek uboczny powodowały u niego otępienie. Na dwa tygodnie przed śmiercią jego stan uniemożliwiał mu już rozmowy telefoniczne.
Tajemnica przed przyjaciółmi
Aktor nie informował o swojej chorobie nawet najbliższych, w tym Krystyny Jandy. Jego lekarz, profesor Eugeniusz Butruk, pytany przez znajomych o stan zdrowia Tyma, konsekwentnie odpowiadał, że jest to „tajemnica Stanisława”, szanując wolę pacjenta.
Mimo ciężkiej choroby i osłabienia, Tym do samego końca starał się utrzymywać kontakt z przyjaciółmi, dzwoniąc, by opowiedzieć żart lub zapytać o ich samopoczucie. O własnym zdrowiu jednak konsekwentnie milczał, okazując troskę innym, a nie sobie.
Wcześniejsze problemy zdrowotne
Walka o zdrowie towarzyszyła artyście od dawna. Już w latach osiemdziesiątych przeszedł poważną operację żołądka, w wyniku której usunięto mu połowę organu. To doświadczenie sprawiło, że zainteresował się medycyną, zwłaszcza gastrologią, i chętnie pomagał znajomym w sprawach zdrowotnych.
W 2004 roku Stanisławowi Tymowi wszczepiono rozrusznik serca. Mimo własnych dolegliwości, znany był z tego, że kierował do przyjaciół krótkie życzenia: „Życzę wam zdrowia, a resztę kombinujcie”, co podkreślało jego stosunek do życia i problemów zdrowotnych.
Źródło: https://www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego,na-co-zmarl-stanislaw-tym--chorobe-ukrywal-nawet-przed-kolegami,artykul,66731222.html