Weronika przez kilkanaście miesięcy była leczona na rwę kulszową, podczas gdy w jej ciele rozwijał się zaawansowany rak jelita grubego. Diagnozę postawiono dopiero po prywatnie wykonanym rezonansie.
Nietypowy objaw i błędna diagnoza
Jedynym objawem choroby Weroniki był silny, piekący ból w dolnej, prawej części pleców. Dolegliwości uniemożliwiały jej normalne funkcjonowanie, a lekarze byli przekonani, że to nawrót rwy kulszowej i na to ją leczyli przez kilkanaście miesięcy.
Mimo sugestii fizjoterapeuty, neurolog odmówił skierowania na rezonans magnetyczny, twierdząc, że badanie jest zbędne. Pacjentka, której zalecono jedynie więcej ruchu i dbanie o wagę, ostatecznie zdecydowała się na wykonanie badania prywatnie.
Szokująca prawda i zaawansowana choroba
Rezonans magnetyczny wykrył nietypową zmianę w miednicy. Dalsze badania, w tym tomografia i kolonoskopia, ujawniły obecność gruczolakoraka jelita grubego. Guz miał 15 centymetrów długości i dawał już przerzuty do otrzewnej.
Okazało się, że ból pleców był spowodowany uciskiem dużego guza na kręgosłup. Lekarze w trybie pilnym przeprowadzili operację, podczas której usunięto pacjentce 30 cm jelita. Po zabiegu ból kręgosłupa natychmiast ustąpił.
Trudne rokowania i nieoczekiwana remisja
Po operacji onkolog poinformował Weronikę, że nowotwór dał przerzuty do całego organizmu i walka toczy się o kilka najbliższych miesięcy. Szanse na przeżycie pięciu lat oszacowano na zaledwie 5%, a pacjentce zalecono chemioterapię do końca życia.
Mimo skrajnie złych rokowań, organizm pacjentki zareagował na leczenie ponadprzeciętnie. Po ponad dwóch latach od postawienia diagnozy, Weronika jest w stanie pełnego zdrowia i pozostaje pod stałą kontrolą onkologiczną.
Źródło: https://www.medonet.pl/choroby-od-a-do-z/choroby-nowotworowe,rak-jelita-grubego-dal-tylko-jeden-nietypowy-objaw--nie-moglam-uwierzyc,artykul,47626903.html
