Ewa Bem w szczerym wywiadzie opowiedziała o dramatycznych wydarzeniach ostatnich lat. Artystka nie tylko sama walczyła z zaawansowanym nowotworem, ale także straciła córkę i męża.
Walka z rakiem jajnika IV stopnia
Wokalistka przez dwa lata zmagała się z poważnymi problemami zdrowotnymi, które obejmowały operację płuca i tygodniową śpiączkę. Ostatecznie zdiagnozowano u niej raka jajnika IV stopnia. Leczenie było długie i wyczerpujące, wymagało miesięcznych pobytów w szpitalu oraz w Instytucie Onkologii.
Obecnie Ewa Bem od dwóch lat jest w remisji, jednak jej walka z chorobą trwa. Artystka stale przyjmuje chemię doustną i pozostaje pod opieką lekarzy. Jak sama przyznaje, ma świadomość, że choroba nowotworowa może powrócić w przyszłości.
Nieuleczalna choroba córki
Początkiem rodzinnej tragedii była choroba córki artystki, Pameli, u której zdiagnozowano glejaka wielopostaciowego. Ewa Bem podkreśla, że ten rodzaj nowotworu od początku nie dawał szans na wyleczenie. Rodzina bezskutecznie szukała ratunku i metod leczenia na całym świecie.
Mimo beznadziejnych rokowań, Pamela żyła z chorobą jeszcze przez dwa lata. Wokalistka wspomina, że była przy córce do samego końca, choć w ostatnim okresie nie miała pewności, czy Pamela była świadoma jej obecności.
Nagłe odejście męża i wsparcie psychologiczne
Kolejnym ciosem była nagła choroba i śmierć męża, Ryszarda Sibilskiego. Odszedł zaledwie sześć tygodni po postawieniu diagnozy. Artystka wspomina, że proces diagnostyczny był bardzo trudny, a walka o jego zdrowie toczyła się „na oślep”.
Skumulowane tragedie – śmierć córki, męża oraz własna choroba – mocno odbiły się na stanie psychicznym Ewy Bem. Artystka otwarcie mówi o korzystaniu z pomocy psychiatry oraz psychoterapii, które pomagają jej radzić sobie z emocjami i traumatycznymi myślami.
Źródło: https://www.medonet.pl/psyche/psychologia,ewa-bem-o-zalobie-i-chorobie--nie-znosze-slow--czas-leczy-rany,artykul,82888646.html
