Potencjalnie rakotwórcze związki w popularnych olejach spożywczych

onkofundacja-baner
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelnyW Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelny
W Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Opublikowno: 9 marca 2026   Zmodyfikowano: 10 marca 2026
56

Test 50 olejów spożywczych wykazał obecność zanieczyszczeń olejami mineralnymi w 30 produktach. Niektóre z nich, jak aromatyczne węglowodory olejów mineralnych (MOAH), mogą mieć działanie rakotwórcze.

Niepokojące wyniki testu ÖKO-TEST

Niemiecki magazyn ÖKO-TEST zbadał 50 olejów spożywczych, w tym rafinowane, ekologiczne i tłoczone na zimno oleje z orzechów włoskich, arachidowych, pestek dyni, konopnych i sezamowych. Aż 30 z nich otrzymało ocenę „niedostateczną” lub „niezadowalającą” z powodu zanieczyszczenia olejami mineralnymi.

Najgorzej w zestawieniu wypadły oleje arachidowe, w których odnotowano wysoki poziom zanieczyszczeń. Z kolei najlepsze okazały się oleje z pestek dyni pochodzące z Austrii – sześć z nich znalazło się w czołówce, a w trzech nie wykryto żadnych szkodliwych substancji. Tylko 10 z 50 produktów otrzymało ocenę „bardzo dobrą”.

Szkodliwe węglowodory w żywności

Największe obawy ekspertów budzą aromatyczne węglowodory olejów mineralnych, znane jako MOAH. Są to szkodliwe związki chemiczne pochodzące z ropy naftowej, którym przypisuje się potencjalne działanie rakotwórcze. W ramach badania analizowano również inne frakcje zanieczyszczeń, takie jak MOSH, POSH, PAO oraz MORE.

Celem testu było sprawdzenie, czy śladowe ilości olejów mineralnych, które wcześniej wykrywano w popularnych olejach, jak oliwa z oliwek czy olej rzepakowy, występują także w mniej powszechnych produktach. Wyniki potwierdziły, że problem jest szeroko rozpowszechniony.

Brak wiążących norm prawnych w UE

Chociaż problem zanieczyszczenia żywności związkami MOAH jest znany, w Unii Europejskiej nie ma prawnie obowiązujących norm określających ich dopuszczalny poziom. Komisja Europejska określiła jedynie zalecane maksymalne wartości, które nie są wiążące dla producentów.

W praktyce oznacza to, że produkty spożywcze, w których poziom potencjalnie rakotwórczych związków MOAH przekracza zalecane wartości, nie muszą być wycofywane ze sprzedaży. Konsumenci mogą więc nieświadomie kupować zanieczyszczone oleje.

Źródło: https://www.rynekzdrowia.pl/Badania-i-rozwoj/Alarmujace-wyniki-testu-Zwiazki-z-ropy-naftowej-w-popularnym-oleju,281640,11.html

Komentarze (0)