Pacjentki z rakiem jajnika muszą płacić za diagnostykę do refundowanego leczenia

onkofundacja-baner
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelnyW Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelny
W Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Opublikowno: 18 lutego 2026
Usunięcie jajników i jajowodów – adneksektomia

W Polsce nowoczesna terapia raka jajnika jest refundowana, ale pacjentki muszą same płacić za niezbędne testy diagnostyczne. Brak finansowania badania HRD z NFZ blokuje dostęp do leczenia.

Bariera finansowa w dostępie do terapii

Medycyna personalizowana w onkologii wymaga precyzyjnej diagnostyki molekularnej. W przypadku raka jajnika kluczowe jest badanie deficytu rekombinacji homologicznej (HRD), które kwalifikuje do nowoczesnej i refundowanej od listopada 2022 roku terapii inhibitorami PARP. Problem polega na tym, że samo badanie nie jest finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Oznacza to, że pacjentki, aby skorzystać z refundowanego leczenia, muszą najpierw zapłacić za test z własnej kieszeni. Koszt badania wynosi od 8 do 12 tysięcy złotych, co dla wielu chorych jest kwotą nieosiągalną i skutecznie ogranicza dostęp do najskuteczniejszych metod leczenia.

Pozytywna rekomendacja bez decyzji o finansowaniu

Mimo że Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji już we wrześniu 2023 roku wydała pozytywną rekomendację dla refundacji kompleksowego profilowania genomowego (CGP), w skład którego wchodzi badanie HRD, świadczenie to wciąż nie trafiło do koszyka świadczeń gwarantowanych. Problem dotyczy nie tylko pacjentek z rakiem jajnika, ale również chorych na raka płuca czy mięsaki.

Eksperci podkreślają, że jednorazowy koszt badania jest niewspółmiernie niski w porównaniu z kosztami nieoptymalnego leczenia i hospitalizacji. Ministerstwo Zdrowia zapowiada wprowadzenie refundacji, jednak konkretne terminy wciąż się opóźniają, a pacjentki czekają na decyzję od miesięcy.

Skutki braku systemowych rozwiązań

Brak finansowania zmusza lekarzy i pacjentki do polegania na programach wsparcia organizowanych przez firmy farmaceutyczne. Takie rozwiązania są jednak niestabilne i mogą zostać w każdej chwili przerwane, co wprowadza niepewność i uniemożliwia planowanie terapii. W efekcie część chorych nie jest diagnozowana i nie wie o możliwości skuteczniejszego leczenia.

Alternatywą pozostaje chemioterapia lub mniej efektywne metody. Tymczasem dane wskazują, że spersonalizowana terapia u pacjentek z zaburzeniami HRD może wydłużyć czas wolny od progresji choroby nawet o kilka lat. W większości krajów europejskich diagnostyka jest refundowana razem z terapią, na co polskie pacjentki czekają już trzeci rok.

Źródło: https://pacjenci.pl/jest-leczenie-raka-jajnika-ale-za-testy-kwalifikujace-do-niego-trzeba-zaplacic-z-wlasnej-kieszeni-eb-eb-180226

Komentarze (0)