Ocena opieki onkologicznej jest niepełna: system pomija kluczowe etapy leczenia

fundacjabaner
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelnyW Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelny
W Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Opublikowno: 20 lutego 2026
kim jest onkolog kliniczny

Obecny system monitorowania jakości w onkologii mierzy tylko fragment procesu leczenia, od wystawienia karty DiLO do jego rozpoczęcia. Eksperci wskazują, że pomijane są kluczowe etapy, co uniemożliwia rzetelną ocenę.

Dwa systemy oceny jakości

Joanna Frątczak-Kazana, wicedyrektorka Onkofundacji Alivia, podkreśla, że na jakość opieki należy patrzeć z perspektywy dwóch ustaw: o Krajowej Sieci Onkologicznej (KSO) oraz o jakości i bezpieczeństwie pacjenta. Obecnie wskaźniki z obu aktów prawnych nie są ze sobą zintegrowane, co utrudnia kompleksową analizę, zwłaszcza w przypadku szpitali wielospecjalistycznych.

Problem polega na tym, że dane dotyczące świadczeń onkologicznych w placówkach wieloprofilowych mogą nie być wyodrębniane i uwzględniane w ocenie jakości KSO. Zdaniem ekspertki, uniemożliwia to porównywanie wyników i rzetelną ocenę takich obszarów jak np. powikłania po leczeniu operacyjnym w różnych typach szpitali.

Monitorowany tylko wycinek ścieżki pacjenta

Obecne wskaźniki jakości skupiają się wyłącznie na okresie od wystawienia karty DiLO do rozpoczęcia leczenia. Jak zauważa Joanna Frątczak-Kazana, system nie monitoruje tego, co dzieje się przed tym etapem – od podejrzenia nowotworu do otrzymania karty – ani tego, co następuje po konsylium i ustaleniu planu leczenia.

Ten początkowy etap jest często najbardziej krytyczny, ponieważ pacjenci bez karty DiLO miesiącami czekają w kolejkach do specjalistów, tracąc cenny czas. Problem dotyczy także osób korzystających z prywatnej opieki medycznej, które często nie otrzymują karty i pozostają poza systemem monitoringu, co sprawia, że duża część procesu diagnostycznego nie jest rejestrowana.

Konieczne zmiany i realne zagrożenia

Eksperci postulują, aby do karty e-DiLO włączyć plan leczenia, co pozwoliłoby monitorować, czy pacjent podjął terapię zgodną z ustaleniami konsylium. Proponuje się również wprowadzenie do systemu planu diagnostyki, aby zapewnić pacjentom równy dostęp do niezbędnych badań i dać szpitalom dane do poprawy jakości.

Bez wprowadzenia tych zmian i objęcia monitoringiem całej ścieżki pacjenta, ocena jakości pozostanie niepełna. Istnieje ryzyko, że decydenci ogłoszą sukces KSO na podstawie wskaźników z wąskiego fragmentu procesu, podczas gdy realne problemy pacjentów, zwłaszcza tych bez karty DiLO, pozostaną nierozwiązane.

Źródło: https://www.rynekzdrowia.pl/Serwis-Onkologia/Na-ocene-jakosci-opieki-onkologicznej-warto-patrzec-szerzej-Jeden-odcinek-sciezki-pacjenta-nie-wystarczy,281232,1013.html

Komentarze (0)