Nowa metoda leczenia glejaka mózgu z Polski. Może ograniczyć toksyczne skutki chemioterapii

onkofundacja-baner
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelnyW Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelny
W Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Opublikowno: 9 lutego 2026
rak mózgu 1

Polscy naukowcy opracowali dwie nowe metody podawania chemioterapii w glejaku mózgu, które mogą znacząco zminimalizować jej wyniszczające skutki uboczne. Proponowane rozwiązania zakładają dostarczanie leku bezpośrednio do guza oraz poprzez jamę nosową, co pozwala ominąć ogólnoustrojowe krążenie i chronić zdrowe komórki pacjenta.

Kluczowe problemy obecnej terapii

Standardowe leczenie złośliwego glejaka mózgu opiera się na temozolomidzie, leku podawanym doustnie lub dożylnie. Jak wyjaśniają badacze, taka terapia ma charakter ogólnoustrojowy, co oznacza, że toksyczny lek oddziałuje na wszystkie komórki ciała, a nie tylko na nowotwór. Prowadzi to do licznych działań niepożądanych, takich jak zmęczenie, wymioty, zaparcia czy owrzodzenia jamy ustnej.

W cięższych przypadkach skutki uboczne mogą być na tyle poważne, że prowadzą do konieczności przerwania leczenia. Do najpoważniejszych powikłań należą uszkodzenia szpiku kostnego, wątroby, nerek i serca, a także ryzyko rozwoju pneumocystozowego zapalenia płuc.

Nowatorskie metody podawania leku

Aby ominąć te problemy, naukowcy z Krakowa opracowali technologię miejscowego podawania temozolomidu. Pierwsze z proponowanych rozwiązań to aplikacja leku bezpośrednio do mózgu podczas operacji usunięcia guza. Specjalnie zaprojektowany, biokompatybilny nośnik ma stopniowo uwalniać temozolomid w loży pooperacyjnej, czyli w miejscu, gdzie najczęściej dochodzi do wznowy choroby.

Druga metoda polega na podawaniu temozolomidu w formie żelowego aerozolu do nosa. Dzięki tej drodze podania lek ma przedostawać się do mózgu wzdłuż zakończeń nerwów węchowych i trójdzielnych, co również pozwala uniknąć jego obecności w krwiobiegu i związanych z tym ogólnoustrojowych skutków ubocznych.

Znaczenie dla pacjentów

Celem nowych technologii jest zwiększenie skuteczności leczenia poprzez wyższe stężenie leku w miejscu nowotworu przy jednoczesnej poprawie komfortu życia pacjentów. Nowe metody mogą stanowić uzupełnienie standardowej terapii lub być szansą dla osób, które nie kwalifikują się do leczenia systemowego. Badacze podkreślają jednak, że są na wczesnym etapie prac i potrzebne są dalsze badania, zanim rozwiązania te trafią do praktyki klinicznej.

Źródło: https://www.medonet.pl/badania-kliniczne/aktualnosci,przelom-w-leczeniu-glejaka-mozgu-dzieki-polakom--opracowali-niezwykla-metode,artykul,35369707.html

Komentarze (0)