Uporczywa woń, która nie ustępuje mimo dbałości o higienę, bywa sygnałem choroby. W przypadku zaawansowanego nowotworu jej źródłem jest często martwica tkanek i nadkażenia bakteryjne.
Gdy zapach staje się sygnałem ostrzegawczym
Komórki objęte procesem chorobowym funkcjonują inaczej niż zdrowe, a produkty ich metabolizmu mogą mieć odmienny zapach. Na wczesnym etapie choroba nowotworowa zwykle nie daje objawów zapachowych wyczuwalnych dla człowieka.
Jednak w miarę postępu nieleczonej choroby dochodzi do zmian w tkankach, które mogą skutkować pojawieniem się intensywnej, nieprzyjemnej woni. Jest to sygnał, którego nie należy ignorować.
Główne przyczyny nieprzyjemnej woni w chorobie nowotworowej
Według autorów pracy „What about odor in terminal cancer?”, w zaawansowanym stadium nowotworu istnieją trzy główne źródła zapachu: martwica tkanek, nadkażenia bakteryjne oraz nadmierne pocenie się lub upławy.
Nieprzyjemny zapach może być również skutkiem leczenia onkologicznego. Chemioterapia często powoduje suchość w ustach, podrażnienia i wtórne infekcje, co sprzyja powstawaniu przykrej woni z jamy ustnej.
Miejsca, które wymagają szczególnej diagnostyki
Zmiany zapachu z ust mogą być związane z nowotworami jamy ustnej. W przebiegu białaczki może dochodzić do przerostu dziąseł, dlatego stomatolog bywa pierwszym lekarzem, który podejrzewa chorobę ogólnoustrojową.
Niepokojący zapach może dotyczyć także moczu, co najczęściej świadczy o infekcji, oraz ran, gdzie może sygnalizować zakażenie. Każda utrzymująca się, nietypowa zmiana zapachu ciała powinna być skonsultowana z lekarzem.
Źródło: https://pacjenci.pl/tak-pachnie-nowotwor-nie-wolno-bagatelizowac-tego-zapachu-mu-winn-221225
