Od 1 kwietnia 2026 roku Narodowy Fundusz Zdrowia zapłaci placówkom medycznym o połowę mniej za badania rezonansu magnetycznego i tomografii komputerowej wykonane ponad limit kontraktowy. Decyzja ta, wpisująca się w plan oszczędnościowy NFZ, może drastycznie ograniczyć dostęp pacjentów do kluczowej diagnostyki i znacząco wydłużyć czas oczekiwania na badania.
50% cięcia za nadwykonania w diagnostyce obrazowej
Zmiany w finansowaniu świadczeń medycznych, które wejdą w życie 1 kwietnia 2026 roku, wprowadzają nową zasadę rozliczania tzw. nadwykonań. Zgodnie z nią, placówki medyczne za każde badanie rezonansem magnetycznym (MR) i tomografią komputerową (TK) wykonane powyżej zakontraktowanego limitu otrzymają od NFZ jedynie 50% dotychczasowej stawki. Jak wynika z informacji, celem tej zmiany jest ograniczenie rosnących wydatków Funduszu na diagnostykę. Co ważne, cięcia nie ograniczają się wyłącznie do badań obrazowych. Obniżki dotkną także inne procedury – w przypadku gastroskopii i kolonoskopii stawka za nadwykonania zostanie zredukowana do 60%.
Wydłużone kolejki i ograniczony dostęp głównym skutkiem dla pacjentów
Bezpośrednią konsekwencją obniżki stawek będzie spadek opłacalności wykonywania badań ponad ustalony limit. Dla pacjentów oznacza to przede wszystkim realne ryzyko pogorszenia dostępności do świadczeń. Dyrektorzy szpitali i placówek medycznych obawiają się, że niższe finansowanie zmusi ich do ścisłego przestrzegania limitów, co uniemożliwi przyjmowanie dodatkowych pacjentów. Eksperci prognozują następujące skutki dla systemu opieki zdrowotnej:
- Wydłużenie kolejek na badania diagnostyczne, które już teraz w wielu miejscach w Polsce są bardzo długie.
- Ograniczenie liczby wykonywanych badań, co może opóźnić postawienie diagnozy.
- Utrudniony dostęp do szybkiej diagnostyki w nagłych przypadkach, które nie mieszczą się w zakontraktowanych limitach.
- Możliwość, że placówki będą zmuszone do zmiany priorytetów w przyjmowaniu pacjentów lub nawet do czasowego wstrzymywania zapisów.
Zagrożenie dla diagnostyki onkologicznej i chorób przewlekłych
Szczególne zaniepokojenie budzi wpływ cięć na pacjentów z podejrzeniem chorób nowotworowych oraz osoby cierpiące na schorzenia przewlekłe. W diagnostyce onkologicznej czas odgrywa kluczową rolę, a planowane ograniczenia mogą utrudnić wczesne wykrywanie nowotworów i monitorowanie postępów leczenia. Podobne zagrożenie dotyczy pacjentów z chorobami przewlekłymi, którzy wymagają regularnych badań kontrolnych, takich jak rezonans magnetyczny czy tomografia. Ograniczona dostępność do tych procedur może prowadzić do pogorszenia stanu ich zdrowia z powodu braku możliwości bieżącej oceny rozwoju choroby.
Wprowadzone przez NFZ limity i obniżone stawki za nadwykonania stawiają placówki medyczne w trudnej sytuacji finansowej. Może to wpłynąć nie tylko na liczbę, ale także na jakość świadczonych usług. Choć celem zmian jest racjonalizacja wydatków, główną konsekwencją dla pacjentów będzie wydłużony czas oczekiwania i utrudniony dostęp do niezbędnych badań diagnostycznych, co stanowi poważne wyzwanie dla całego systemu ochrony zdrowia.
