Nawet 3,5 roku do diagnozy Crohna. Eksperci wskazują na kluczową barierę w POZ

onkofundacja-baner
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelnyW Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelny
W Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Opublikowno: 1 kwietnia 2026
18

Diagnostyka choroby Leśniowskiego-Crohna w Polsce może trwać średnio nawet 3,5 roku od wystąpienia pierwszych objawów, co znacząco opóźnia wdrożenie skutecznego leczenia. Eksperci alarmują, że jedną z głównych przyczyn tego stanu jest ograniczony dostęp do badania stężenia kalprotektyny w kale w ramach podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), ponieważ nie jest ono finansowane przez NFZ.

Co mówią eksperci

Choroba Leśniowskiego-Crohna jest trudniejsza do zdiagnozowania niż wrzodziejące zapalenie jelita grubego, ponieważ może zajmować dowolny odcinek przewodu pokarmowego, od jamy ustnej po odbytnicę. Jej objawy często są niespecyficzne i mogą obejmować nawracającą gorączkę, ból brzucha czy anemię, w przeciwieństwie do typowej dla WZJG krwistej biegunki.

Kluczowym narzędziem w diagnostyce różnicowej chorób zapalnych jelit jest oznaczenie stężenia kalprotektyny w kale, które pozwala ocenić nasilenie stanu zapalnego. Mimo jego znaczenia, lekarze rodzinni nie mogą rutynowo zlecać tego badania w ramach POZ, gdyż nie jest ono refundowane, co opóźnia skierowanie pacjenta do specjalisty lub zmusza go do pokrycia kosztów prywatnie.

Konsekwencją przedłużającej się diagnostyki jest fakt, że pacjenci zbyt późno trafiają do ośrodków specjalistycznych, gdzie mogliby otrzymać nowoczesne leczenie. Zamiast tego wielu z nich przez długi czas otrzymuje wielokrotne cykle leczenia glikokortykosteroidami, co nie zawsze jest optymalną strategią terapeutyczną.

Znaczenie dla systemu opieki zdrowotnej

Brak systemowych rozwiązań, takich jak finansowanie kluczowych badań diagnostycznych w POZ, stanowi istotną barierę w dostępie do nowoczesnych terapii. Specjaliści podkreślają, że wczesna identyfikacja pacjentów z czynnikami ryzyka ciężkiego przebiegu choroby powinna kwalifikować ich do szybszego włączenia leczenia biologicznego. Taki model postępowania jest zgodny z międzynarodowymi rekomendacjami i zwiększa szansę na długotrwałą remisję.

Źródło: https://www.rynekzdrowia.pl/Polityka-zdrowotna/3-5-roku-czekaja-na-diagnoze-Dewastuje-jelita-a-NFZ-nie-placi-za-badanie,282764,14.html

Komentarze (0)