Według najnowszych danych, średni czas oczekiwania na kolonoskopię w Polsce wydłużył się do 263 dni, a na gastroskopię do 147 dni. To bezpośredni skutek zmian w finansowaniu świadczeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia, które weszły w życie w kwietniu 2026 roku i zmuszają placówki medyczne do ograniczania liczby wykonywanych badań.
Nowe zasady finansowania badań ponad limit
Od kwietnia 2026 roku Narodowy Fundusz Zdrowia wprowadził znaczące ograniczenia w finansowaniu badań diagnostycznych wykonywanych ponad limity określone w kontraktach ze szpitalami. Nowe przepisy oznaczają, że za procedury ponadlimitowe placówki otrzymują znacznie niższe wynagrodzenie. W przypadku rezonansu magnetycznego i tomografii komputerowej finansowanie zostało obniżone do 50% wartości, a dla gastroskopii i kolonoskopii do 60%.
Dyrektorzy szpitali potwierdzają, że w odpowiedzi na cięcia finansowe są zmuszeni do ograniczania liczby dostępnych terminów i przesuwania już zaplanowanych badań. Skutki tych decyzji bezpośrednio odczuwają pacjenci, których wizyty są przekładane, co generuje coraz dłuższe kolejki i opóźnienia w procesie diagnostycznym.
Rekordowo długi czas oczekiwania na diagnostykę
Dane przedstawione przez Martę Sikorską z Fundacji Alivia obrazują skalę problemu. Średni czas oczekiwania na kolonoskopię wzrósł w ciągu miesiąca z 237 do 263 dni, a na gastroskopię ze 133 do 147 dni. Problem dotyczy zarówno badań kontrolnych, jak i diagnostycznych. Media opisały przypadek 58-letniej pacjentki, która po leczeniu raka jelita grubego próbowała zapisać się na kontrolną kolonoskopię i usłyszała, że najbliższy termin jest za osiem miesięcy.
Innym przykładem jest sytuacja pacjentki ze szpitala w Puławach, której termin badania rezonansem magnetycznym został przesunięty z 3 kwietnia na 20 maja 2026 roku. Takie sytuacje stają się coraz powszechniejsze w całym kraju.
Opóźnienia diagnostyczne a rokowania pacjentów onkologicznych
Eksperci alarmują, że opóźnienia w diagnostyce mają katastrofalne skutki, zwłaszcza w onkologii. „Każdy dodatkowy tydzień oczekiwania może oznaczać późniejsze wykrycie zmian i gorsze rokowania” – podkreśla Marta Sikorska. Stanowisko to znajduje potwierdzenie w badaniach naukowych, które wskazują na kluczową rolę czasu w leczeniu nowotworów.
Analizy systemów opieki zdrowotnej, takie jak przegląd opublikowany w czasopiśmie „Cancers”, pokazują, że przeżywalność w chorobach nowotworowych, np. raku płuca, jest silnie uzależniona od stadium, w którym choroba zostanie wykryta. Badacze z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku zaznaczają, że nawet przy dostępie do zaawansowanych technologii medycznych, opóźnienia na poziomie systemu ochrony zdrowia pozostają główną barierą w skutecznym leczeniu i ograniczają jego pozytywne efekty.
Źródła
Maksymowicz-Jaroszuk J, Minarowski L, Mroz RM. "Do We Need a New Diagnostic Model for Lung Cancer-Are We Ready? A Narrative Review of European Rapid Diagnostic Programs and an Operational Unified FTC-LCU Model." Cancers (Basel), 2026. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/41976389/

Czyta się te informacje ze ściskiem żołądka. Jest to prawdziwy dramat i nie powinno mieć to miejsca. Zastanawia mnie czy kiedykolwiek ktoś zrobi z tym porządek?
Zastanawia mnie czy kiedykolwiek ktoś zrobi z tym porządek?