Mąż Agnieszki Maciąg: Rak nie był przyczyną śmierci. Ponad rok leczyła się metodami naturalnymi

onkofundacja-baner
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelnyW Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelny
W Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Opublikowno: 3 czerwca 2026   Zmodyfikowano: 2 czerwca 2026
Agnieszka Maciąg zmarła na raka naturalne metody leczenia

Robert Wolański, mąż zmarłej w listopadzie 2025 roku Agnieszki Maciąg, ujawnił nowe fakty dotyczące jej walki z chorobą nowotworową. W rozmowie z Magdą Mołek przyznał, że modelka przez ponad półtora roku unikała konwencjonalnego leczenia zaawansowanego raka szyjki macicy, stosując wyłącznie metody naturalne, co uniemożliwiło skuteczną interwencję medyczną.

Ponad półtora roku bez leczenia onkologicznego

Agnieszka Maciąg, która zmarła 27 listopada 2025 roku w wieku 56 lat, zmagała się z zaawansowanym rakiem szyjki macicy. Jak poinformował jej mąż, fotograf Robert Wolański, przez ponad 1,5 roku od diagnozy świadomie rezygnowała z leczenia szpitalnego na rzecz terapii określanych jako naturalne. Decyzja ta miała mieć tragiczne konsekwencje dla jej zdrowia.

Według relacji męża, zwłoka w podjęciu standardowej terapii onkologicznej sprawiła, że lekarze stracili szansę na skuteczne leczenie w momencie, gdy choroba mogła być jeszcze w pełni uleczalna. Kiedy ostatecznie modelka trafiła pod opiekę medyczną, nowotwór znajdował się już w bardzo zaawansowanym stadium, co znacząco ograniczyło możliwości terapeutyczne.

Początki choroby i odkładane wizyty

Pierwsze niepokojące sygnały dotyczące stanu zdrowia artystka miała zignorować jesienią 2022 roku. Mimo że jej lekarka prowadząca próbowała umówić ją na wizytę aż trzykrotnie, Agnieszka Maciąg notorycznie przekładała badania. Jako powód miała podawać, że „zawsze jest coś ważniejszego” do zrobienia.

Z wypowiedzi Roberta Wolańskiego wynika, że z czasem sama modelka zrozumiała swój błąd. W późniejszym okresie choroby miała wyrzucać sobie, że zaniedbała sytuację i zignorowała wczesne objawy, co mogło mieć kluczowe znaczenie dla dalszego przebiegu leczenia i rokowań.

„Sam nowotwór nie był przyczyną śmierci”

Jednym z najbardziej zaskakujących fragmentów wyznania Wolańskiego było stwierdzenie, że bezpośrednią przyczyną śmierci jego żony nie był sam nowotwór. Chociaż nie podał szczegółów klinicznych, jego słowa miały na celu zdementowanie medialnych spekulacji i przedstawienie prawdziwego obrazu ostatnich miesięcy życia modelki. Wyznanie to wywołało poruszenie w opinii publicznej.

Mąż gwiazdy, przerywając milczenie po jej śmierci, zaapelował również o czujność i regularne badania profilaktyczne. Podkreślił, jak ważne jest, aby nie ignorować niepokojących sygnałów wysyłanych przez organizm i polegać na medycynie opartej na dowodach naukowych.

https://pacjenci.pl/sam-nowotworow-nie-byl-przyczyna-jej-smierci-maz-agnieszki-maciag-przerywa-milczenie-rp-wds-260526

Komentarze (0)