Leczenie raka bez konsylium. Ekspert: szpitale kierują się finansami, a nie dobrem pacjenta

onkofundacja-baner
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelnyW Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelny
W Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Opublikowno: 29 stycznia 2026
kim jest onkolog kliniczny

Niektóre szpitale onkologiczne w Polsce, zwłaszcza te o niższym stopniu referencyjności, rozpoczynają leczenie pacjentów bez kluczowego etapu, jakim jest konsylium medyczne. Jak wskazuje ekspert z Narodowego Instytutu Onkologii, decyzje te są motywowane względami finansowymi, co w konsekwencji prowadzi do pogorszenia rokowań i obniżenia jakości terapii chorych.

Co ujawniają eksperci

Z wypowiedzi Waldemara Stylo, zastępcy dyrektora ds. zarządzania i finansów krakowskiego oddziału Narodowego Instytutu Onkologii, wynika, że placówki o statusie SOLO I (a niekiedy i SOLO II) omijają procedurę konsylium, aby rozliczać świadczenia w ramach ryczałtu, a nie pakietu onkologicznego. Taki mechanizm pozwala szpitalom uzyskać o 5% wyższą wycenę za te same procedury medyczne. Dodatkowo, wliczanie świadczeń onkologicznych do ogólnego ryczałtu pomaga placówkom w realizacji kontraktu z NFZ, co ma znaczenie dla ich przyszłego budżetu.

Pominięcie konsylium oznacza, że plan leczenia nie jest ustalany przez zespół specjalistów różnych dziedzin, co jest standardem w nowoczesnej onkologii. W rezultacie pacjent nie otrzymuje optymalnej ścieżki terapeutycznej, co może prowadzić do poważnych błędów. Przykładem jest przeprowadzenie operacji przed zastosowaniem chemioterapii, która mogłaby zmniejszyć guz i zwiększyć skuteczność zabiegu. Tego typu błędy na początkowym etapie leczenia mają bezpośredni wpływ na zdrowie i życie pacjenta.

Jak alarmuje ekspert, szpitale, które nie zgłaszają pacjenta do konsylium, unikają weryfikacji swoich kompetencji. Dzięki temu mogą przeprowadzać zabiegi, do których nie mają wystarczającego doświadczenia, ponieważ nikt nie kwestionuje ich decyzji. Problem staje się widoczny dopiero wtedy, gdy pacjent w cięższym stanie trafia do ośrodka o wyższym stopniu referencyjności, gdzie okazuje się, że pierwotne leczenie było prowadzone niewłaściwie.

Skąd pochodzą te obserwacje

Przedstawione wnioski opierają się na obserwacjach i analizie przeprowadzonej przez Waldemara Stylo z Narodowego Instytutu Onkologii – Państwowego Instytutu Badawczego w Krakowie. Jako ośrodek o najwyższym stopniu referencyjności (SOLO III), instytut na co dzień styka się z pacjentami, u których leczenie onkologiczne zostało zainicjowane w sposób nieoptymalny w innych placówkach. Zauważono, że z niektórych szpitali niższego poziomu pacjenci w ogóle nie są kierowani na konsylia.

Znaczenie dla pacjentów

Największym problemem jest fakt, że pacjenci często nie są świadomi, iż ich leczenie odbiega od zalecanych standardów. Często cieszą się z szybkiego rozpoczęcia terapii blisko miejsca zamieszkania, nie wiedząc o potencjalnych negatywnych konsekwencjach. Ta nieświadomość, w połączeniu z lukami w systemie Krajowej Sieci Onkologicznej, sprawia, że priorytetem stają się rozliczenia finansowe, a nie opracowanie najlepszej możliwej strategii walki z nowotworem.

Źródło: https://www.rynekzdrowia.pl/Serwis-Onkologia/Sa-szpitale-ktore-pacjenta-onkologicznego-nie-zglaszaja-do-konsylium-Takie-postepowanie-powinno-byc-zakazane,280388,1013.html

Komentarze (0)