Druzgocące objawy mylono z grypą i SM. Winowajcą okazała się przewlekła neuroborelioza

onkofundacja-baner
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelnyW Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelny
W Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Opublikowno: 14 kwietnia 2026
13

Historia pacjenta opisana przez portal Medonet pokazuje, jak trudna i długa może być droga do postawienia właściwej diagnozy w przypadku neuroboreliozy. Mężczyzna przez ponad rok zmagał się z nasilającymi się objawami neurologicznymi i skrajnym zmęczeniem, które początkowo błędnie uznawano za przedłużającą się grypę, a później za stwardnienie rozsiane. Ostatecznie okazało się, że za jego stan odpowiada choroba przenoszona przez kleszcze.

Co pokazały dane

Wszystko zaczęło się od objawów przypominających infekcję, takich jak ogólne osłabienie i bóle głowy. Z czasem jednak dołączyły do nich poważne symptomy neurologiczne: otępienie, splątanie, bolesne skurcze mięśni, a nawet ataki z dusznościami i omdleniami. Stan pacjenta był na tyle poważny, że wymagał wielokrotnych hospitalizacji i szczegółowej diagnostyki, która początkowo nie dawała jednoznacznej odpowiedzi.

W trakcie badań obrazowych mózgu lekarze wysunęli podejrzenie stwardnienia rozsianego (SM), co pokazuje, jak bardzo objawy neuroboreliozy mogą imitować inne schorzenia o podłożu neurologicznym. Dopiero sugestia diagnosty wykonującego badanie przewodnictwa nerwowo-mięśniowego (EMG) skłoniła pacjenta do wykonania testów w kierunku boreliozy, które potwierdziły zakażenie. Niestety, z powodu tak dużego opóźnienia choroba zdążyła przejść w trudną do leczenia fazę przewlekłą.

W stadium przewlekłym choroba zaatakowała wiele układów w organizmie pacjenta. Doświadczał on nie tylko problemów neurologicznych, takich jak drgawki, zaburzenia mowy i funkcji poznawczych, ale także objawów ze strony układu pokarmowego i kostno-stawowego. Jednym z najbardziej uciążliwych i wyniszczających symptomów było jednak chroniczne, niewyobrażalne zmęczenie, które uniemożliwiało mu normalne funkcjonowanie i codzienne czynności.

Na czym oparto analizę

Artykuł przedstawia indywidualny przypadek pacjenta, którego historię opisał serwis Medonet. Opiera się na osobistej relacji mężczyzny, który podzielił się swoimi doświadczeniami z chorobą, długotrwałym procesem diagnostycznym oraz ogromnym wpływem schorzenia na jego życie zawodowe i prywatne. To studium przypadku ilustruje realne wyzwania związane z diagnostyką i leczeniem zaawansowanej postaci boreliozy.

Znaczenie wyników

Historia pacjenta podkreśla, jak kluczowe jest wczesne i trafne rozpoznanie boreliozy, aby zapobiec jej przejściu w formę przewlekłą, która jest znacznie trudniejsza w leczeniu. Opóźniona o ponad rok diagnoza sprawiła, że standardowa antybiotykoterapia okazała się niewystarczająca, a choroba doprowadziła do utraty pracy, pasji i oszczędności, stając się dla pacjenta źródłem ogromnego cierpienia fizycznego i psychicznego.

Źródło: https://www.medonet.pl/kleszcze-i-komary---jak-sie-chronic-,lekarze-twierdzili--ze-to-nerwica--kleszcz-odebral-mu-zdrowie--prace-i-znajomych--list-do-redakcji-,artykul,29119621.html

Komentarze (0)