Jedzenie niemytych owoców leśnych grozi zakażeniem tasiemcem bąblowcowym. Wywołana przez niego choroba, bąblowica, przez lata niszczy wątrobę w sposób przypominający rozwój nowotworu.
Niewidoczne zagrożenie w owocach leśnych
Dzikie owoce, takie jak maliny, jeżyny czy borówki, mogą być zanieczyszczone mikroskopijnymi jajami tasiemca bąblowcowego. Pasożyty te przenoszone są głównie przez lisy i jenoty, których odchody dostają się do gleby i na rośliny. Jaja mogą znajdować się również na sierści psów i kotów.
Jaja tasiemca są niezwykle odporne i mogą przetrwać w środowisku nawet rok, również w niskich temperaturach. Do zakażenia u człowieka dochodzi po spożyciu zanieczyszczonych, niemytych owoców. Pasożyt trafia wówczas do przewodu pokarmowego, gdzie rozpoczyna swój cykl rozwojowy.
Bąblowica – choroba podobna do nowotworu
Po zakażeniu larwa pasożyta najczęściej zagnieżdża się w wątrobie, gdzie przez wiele lat rozwija się bezobjawowo. Choroba, zwana bąblowicą wielokomorową, przypomina nowotwór – larwa wrasta w tkanki, może dawać przerzuty i uszkadzać inne narządy.
Pierwsze objawy mogą pojawić się dopiero po 10-15 latach od zakażenia. Należą do nich bóle brzucha, żółtaczka, powiększenie wątroby oraz ogólne osłabienie organizmu. Nierozpoznana i nieleczona bąblowica może prowadzić do śmierci.
Jak chronić się przed zakażeniem
Podstawową zasadą profilaktyki jest dokładne mycie wszystkich owoców leśnych pod bieżącą wodą przed ich spożyciem. Zaleca się również dbanie o higienę rąk po spacerach w lesie, pracy w ogrodzie czy kontakcie ze zwierzętami. Psy i koty powinny być regularnie odrobaczane.
Chociaż bąblowica jest chorobą rzadką, liczba zachorowań w Polsce rośnie. Największe ryzyko zakażenia występuje w województwach warmińsko-mazurskim i podkarpackim, gdzie odnotowuje się wysoki odsetek zakażonych lisów.
Źródło: https://pacjenci.pl/takich-owocow-nigdy-nie-jedz-czesto-sa-w-nich-jaja-tasiemca-in-winn-191125
