Nowa radioterapia minibeamowa: 89% kontroli choroby w trudnych nowotworach skóry i mięsakach

onkofundacja-baner
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelnyW Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelny
W Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Opublikowno: 18 września 2026
pexels-felipequeiroz-20100299

Pierwsze badanie kliniczne z udziałem ludzi oceniające radioterapię minibeamową przyniosło obiecujące wyniki w leczeniu trudnych, opornych na wcześniejsze terapie nowotworów. U pacjentów z zaawansowanymi rakami skóry i mięsakami tkanek miękkich odnotowano 89% wskaźnik lokalnej kontroli choroby po 12 miesiącach oraz poprawę objawów u 86% uczestników.

Na czym polega technologia wąskich wiązek?

Radioterapia minibeamowa (MRT) to innowacyjna technika, która różni się od standardowego napromieniania. Zamiast jednolitej wiązki obejmującej cały guz, MRT wykorzystuje specjalny kolimator wolframowy, który dzieli ją na dziesiątki bardzo wąskich pasm o szerokości zaledwie 0,5 mm. Pomiędzy tymi pasmami pozostają obszary o szerokości 0,5 mm, które otrzymują znacznie niższą dawkę promieniowania. Taki układ ma na celu dostarczenie niszczycielskiej dawki do komórek nowotworowych, jednocześnie pozwalając zdrowym tkankom na skuteczniejszą regenerację w obszarach o niższej ekspozycji.

Kolejną istotną różnicą jest liczba sesji terapeutycznych. W badaniu leczenie przeprowadzono w zaledwie dwóch lub trzech sesjach, podczas gdy standardowa radioterapia może wymagać od 10 do nawet 30 zabiegów, w zależności od rodzaju nowotworu i schematu leczenia.

Skuteczność potwierdzona u 36 pacjentów

W badaniu klinicznym wzięło udział 36 pacjentów z łącznie 46 guzami, które były zlokalizowane powierzchownie i nie odpowiadały na wcześniejsze leczenie. Po medianie czasu obserwacji wynoszącej około 15 miesięcy, naukowcy odnotowali wysoki poziom skuteczności. Całkowity 12-miesięczny wskaźnik lokalnej kontroli choroby wyniósł około 89%. W podgrupie pacjentów leczonych wyłącznie za pomocą radioterapii minibeamowej wskaźnik ten był jeszcze wyższy i sięgał 92%.

Znaczącą poprawę objawów związanych z chorobą, takich jak ból czy krwawienie, zgłosiło aż 86% uczestników badania. Analiza odpowiedzi guzów na leczenie wykazała, że u pacjentów zaobserwowano następujące efekty:

  • 22,5% guzów całkowicie zniknęło (całkowita odpowiedź),
  • 25% guzów znacząco się zmniejszyło (częściowa odpowiedź),
  • 45% guzów pozostało stabilnych, nie wykazując progresji.

Łagodniejsze skutki uboczne i niespodziewany efekt ogólnoustrojowy

Mimo zastosowania bardzo wysokiej dawki szczytowej w wąskich wiązkach, zgłaszane przez pacjentów skutki uboczne terapii były łagodniejsze niż oczekiwane w przypadku konwencjonalnej radioterapii. Badacze podkreślają, że potrzebne są dalsze, większe badania, aby potwierdzić te obserwacje.

Co ciekawe, u 11% pacjentów zaobserwowano tzw. efekt abskopalny. Polega on na zmniejszaniu się guzów nowotworowych w miejscach, które nie były bezpośrednio poddane napromienianiu. Zjawisko to, odnotowane bez stosowania dodatkowych leków przeciwnowotworowych, sugeruje, że radioterapia minibeamowa może stymulować ogólnoustrojową odpowiedź immunologiczną organizmu przeciwko nowotworowi.

https://politykazdrowotna.com/artykul/nowy-rodzaj-radioterapii-n2496547

Komentarze (0)