Terapia CAR-T zamienia „strażników” raka w sojuszników. Nowa broń w walce z przerzutami

onkofundacja-baner
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelnyW Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelny
W Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Opublikowno: 31 stycznia 2026
Gruczolak przysadki mózgowej

Naukowcy z Icahn School of Medicine at Mount Sinai opracowali eksperymentalną immunoterapię, która w nowatorski sposób podchodzi do leczenia raka z przerzutami. Zamiast atakować bezpośrednio komórki nowotworowe, terapia celuje w komórki odpornościowe, które tworzą wokół guza barierę ochronną, zamieniając je w sojuszników w walce z chorobą.

Co pokazały dane

Nowa strategia terapeutyczna wykorzystuje zmodyfikowane komórki CAR-T, które zostały zaprojektowane do rozpoznawania i eliminowania makrofagów związanych z guzem (TAM). W zdrowych tkankach makrofagi pełnią funkcje obronne, jednak w mikrośrodowisku nowotworu zostają przeprogramowane tak, aby wspierać wzrost raka i chronić go przed atakiem układu odpornościowego.

Inżynierowie komórkowi wyposażyli terapię CAR-T w dodatkową zdolność do uwalniania interleukiny-12 (IL-12). Jest to potężna cząsteczka stymulująca odporność, która aktywuje inne komórki odpornościowe, tzw. limfocyty T cytotoksyczne, do niszczenia komórek nowotworowych.

W badaniach na modelach mysich z zaawansowanym, przerzutowym rakiem płuc i jajnika, efekty terapii okazały się znaczące. Leczone zwierzęta żyły znacznie dłużej niż myszy w grupie kontrolnej, a u wielu z nich zaobserwowano całkowite wyleczenie i eliminację guza.

Na czym oparto analizę

Wnioski sformułowano na podstawie badań przedklinicznych, w których testowano strategię na agresywnych modelach mysich przerzutowego raka jajnika oraz raka płuc. Naukowcy użyli zaawansowanych technik genomiki przestrzennej, aby dokładnie zbadać, w jaki sposób terapia przekształca środowisko guza z immunosupresyjnego w aktywne immunologicznie.

Znaczenie wyników

Kluczową zaletą tego podejścia jest jego niezależność od antygenów, co oznacza, że nie wymaga ono identyfikacji specyficznych markerów na powierzchni komórek rakowych. Dzięki temu terapia może mieć potencjalnie szerokie zastosowanie w leczeniu wielu różnych typów guzów litych, zwłaszcza tych, które do tej pory pozostawały oporne na standardowe formy immunoterapii.

Źródło: https://www.sciencedaily.com/releases/2026/01/260128075332.htm

Komentarze (0)