Politolog Marek Migalski poinformował, że jest po operacji wycięcia fragmentu jelita grubego. W rozmowie z TVN24 zapowiedział, że kolejnym etapem leczenia będzie chemioterapia.
Stan zdrowia po zabiegu
W programie „Fakty po Faktach” Marek Migalski przekazał, że przeszedł operację wycięcia około 25 centymetrów jelita grubego w okolicach esicy. Swoje samopoczucie ocenił na „sześć-siedem”, dodając, że czuje się dobrze.
Były europoseł zapowiedział, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni rozpocznie chemioterapię. Dodał, że z tego powodu jego wygląd może się zmienić w ciągu najbliższego półrocza, ponieważ leczenie onkologiczne niszczy organizm.
Apel o regularne badania
Politolog zaapelował do widzów, aby nie zwlekali z badaniami profilaktycznymi. Podkreślił, że w jego przypadku rak został wykryty podczas badania kontrolnego, które jednak zostało wykonane o dwa lub trzy lata za późno.
Migalski zaznaczył, że gdyby badanie zostało przeprowadzone wcześniej, leczenie byłoby znacznie prostsze. Zwrócił uwagę, że w walce z nowotworem kluczowy jest czas i zapewnił, że badanie takie jak kolonoskopia nie boli.
Refleksja nad publiczną dyskusją
Choroba oraz liczne życzliwe komentarze, także od osób o innych poglądach politycznych, skłoniły Migalskiego do autorefleksji. Zapowiedział on, że zamierza złagodzić swój dotychczasowy, często ostry, styl komentarzy politycznych.
Jak tłumaczył, doszedł do wniosku, że nieświadomie przyczyniał się do wzrostu negatywnych emocji w debacie publicznej. Stwierdził, że choroba „naprawdę zmienia mentalność i ogląd rzeczywistości” i nie chce już uczestniczyć w podsycaniu sporów.
Źródło: https://tvn24.pl/zdrowie/marek-migalski-po-zabiegu-wyciecia-fragmentu-jelita-grubego-czuje-sie-na-szesc-siedem-u-politologa-wykryto-raka-st8791960
