Dieta roślinna pomogła Karolinie z mutacją BRCA1 przejść chemioterapię

onkofundacja-baner
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelnyW Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelny
W Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Opublikowno: 20 lutego 2026
Karolina Skiba, nosicielka mutacji BRCA1

Karolina Skiba, nosicielka mutacji BRCA1, wbrew zaleceniom lekarzy kontynuowała dietę wegańską podczas leczenia onkologicznego. Jej wyniki krwi przez cały okres chemioterapii były wzorowe.

Mutacja genu-strażnika

Karolina Skiba dowiedziała się, że jest nosicielką mutacji w genie BRCA1. W zdrowym organizmie gen ten odpowiada za naprawę uszkodzeń DNA i hamuje niekontrolowane podziały komórek, pełniąc funkcję „strażnika”.

Jego uszkodzenie drastycznie zwiększa ryzyko agresywnego nowotworu piersi czy jajnika. Diagnoza ta często wymusza na pacjentkach podjęcie radykalnych decyzji, takich jak profilaktyczna mastektomia, by wyprzedzić chorobę.

Roślinne wsparcie wbrew presji medycznej

Podczas leczenia onkologicznego Karolina spotkała się z presją ze strony lekarzy, którzy zalecali jej spożywanie mięsa. Obawiano się, że dieta wegańska osłabi organizm i doprowadzi do spadku parametrów krwi, co mogłoby opóźnić podawanie chemioterapii.

Pacjentka postanowiła jednak zaufać diecie roślinnej, wprowadzając intensywną kurację buraczaną i eliminując cukier oraz alkohol. Efektem były wzorowe wyniki krwi przez cały proces leczenia, co pozwoliło na terminowe podanie każdej dawki chemii.

Wsparcie, które leczy, a nie obciąża

Karolina Skiba podkreśla, że rozpacz i histeria bliskich stanowią dla chorego dodatkowe obciążenie psychiczne. Pacjent, zamiast skupiać się na walce z chorobą, często musi poświęcać energię na pocieszanie otoczenia.

Prawdziwe wsparcie to według niej zapewnienie normalności, rozmowa na tematy niezwiązane z chorobą oraz konkretna pomoc, jak ugotowanie obiadu czy wspólny spacer. Najważniejsza jest spokojna obecność, która daje poczucie bezpieczeństwa.

Źródło: https://pacjenci.pl/mutacja-brca1-i-dieta-w-raku-jak-madrze-wspierac-chorych-onkologicznie-relacja-pacjentki-mu-winn-190226

Komentarze (0)