Diagnostyka onkologiczna w Polsce zwalnia. Pacjenci w 2026 roku czekają dłużej na badania

onkofundacja-baner
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelnyW Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Wiktoria Saleta, Redaktor naczelny
W Onkopedii dbam o to, by każdy pacjent onkologiczny i jego bliscy mogli znaleźć jasne, sprawdzone informacje i poczucie zrozumienia. Współpracuję z lekarzami, ekspertami i osobami, które przeszły chorobę – bo ich doświadczenie jest dla mnie największą inspiracją.
Opublikowno: 26 maja 2026
49

Na początku 2026 roku pacjenci z podejrzeniem nowotworu muszą liczyć się z dłuższym oczekiwaniem na kluczowe badania diagnostyczne. Z danych przedstawionych m.in. na sejmowej Komisji Zdrowia wynika, że terminowość świadczeń onkologicznych spadła w porównaniu do lat ubiegłych, co stanowi poważne wyzwanie dla systemu ochrony zdrowia i bezpieczeństwa pacjentów.

Spadek terminowości potwierdzony oficjalnymi danymi

Informacje pochodzące z Narodowego Funduszu Zdrowia oraz te zaprezentowane podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia jednoznacznie wskazują na problem z dostępnością diagnostyki. Terminowość realizacji świadczeń dla pacjentów onkologicznych w pierwszych miesiącach 2026 roku uległa pogorszeniu w stosunku do poprzednich okresów. Sytuacja ta bezpośrednio przekłada się na wydłużenie czasu, jaki pacjenci muszą odczekać na postawienie diagnozy.

Dłuższy czas oczekiwania na badania takie jak tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny czy badania histopatologiczne może mieć kluczowe znaczenie dla wyników leczenia. Opóźnienie w rozpoznaniu choroby nowotworowej często wiąże się z koniecznością wdrożenia bardziej zaawansowanej terapii, a w niektórych przypadkach może negatywnie wpływać na rokowania.

Nowe zasady rozliczeń NFZ dla diagnostyki ambulatoryjnej

Dodatkowym czynnikiem mogącym wpływać na organizację pracy placówek diagnostycznych jest zmiana w sposobie finansowania świadczeń. Od drugiego kwartału 2026 roku Narodowy Fundusz Zdrowia wprowadził nowy model płatności za badania ambulatoryjne wykonane ponad limit określony w umowie. Ta modyfikacja systemu rozliczeń może wpłynąć na płynność finansową placówek i ich zdolność do przyjmowania pacjentów na badania w trybie pilnym.

Nowe zasady rozliczeń nadwykonań wpisują się w szerszy kontekst trudnej sytuacji finansowej systemu ochrony zdrowia. Wprowadzanie limitów przez NFZ ma na celu stabilizację wydatków, jednak może jednocześnie stanowić barierę w dostępie do szybkiej diagnostyki, która jest fundamentem skutecznej onkologii.

Kluczowe grupy pacjentów wyłączone z nowych limitów

Warto zaznaczyć, że wprowadzone zmiany w rozliczaniu nadwykonań nie obejmują wszystkich pacjentów. System przewiduje istotne wyjątki, które mają chronić najpilniej potrzebujące grupy. Zgodnie z zarządzeniem Prezesa NFZ, z nowych zasad wyłączone są następujące świadczenia:

  • Badania diagnostyczne dla dzieci i młodzieży do 18. roku życia.
  • Świadczenia realizowane w ramach szybkiej ścieżki onkologicznej dla pacjentów z kartą DiLO.
  • Badania wykonywane w ramach programu profilaktyki raka jelita grubego.

Ochrona tych grup jest kluczowa, jednak eksperci zwracają uwagę, że problem wydłużających się kolejek może dotyczyć szerokiej grupy pacjentów z podejrzeniem nowotworu, którzy jeszcze nie posiadają karty DiLO i oczekują na pierwsze, kluczowe badania w ramach podstawowej lub ambulatoryjnej opieki specjalistycznej.

https://www.mp.pl/kurier/437367,access-gap-diagnostyka-zaciaga-hamulec

Komentarze (0)